Sport i awersja do ryzyka

0
SAMSUNG CSC

Na wiele kroków w życiu nie decydujemy się, bo boimy się nowych sytuacji z którymi nie mamy doświadczenia. Wstydzisz się pójść na siłownię, bo nigdy tam nie byłeś/aś. Głupio Ci o coś zapytać, bo nie chcesz z siebie zrobić głupa. To są małe kroczki, które sprawiają, że nie zaczynamy robić tego co chcielibyśmy robić. Trzeba gdzieś zacząć niezależnie od tego gdzie i od czego. Pózniej powoli dojdzie się do celu.Tego się trzymajmy, bo inaczej zakwasimy się w szarej rzeczywistości. Moją nowością jest teraz youtube i nowy kraj w którym jestem. 

Siedź w domu jak każdy człowiek

Wracając jednak do momentu zanim tu się znalazłem przypomina mi się jedna rzecz. Parę godzin przed wylotem do Tajlandii, siedziałem w kuchni i myślałem, że może nie powinienem lecieć, a to że kupiłem już bilet to wcale nie jest ważne (przepadnie i już). Przecież na miejscu tu gdzie teraz jestem będę bardziej potrzebny. Poza tym powinno się pracować i siedzieć  w domu – jak Pan Bóg przykazał. Tak jest bezpiecznie i wygodnie. Niestety taka racjonalizacja wszystkich drobnych spraw w życiu powoduje, że wszystko sobie ułatwimy i nie stawiamy kroku dalej. Na szczęście nie wymiękłem.

Start small

Tak samo jest ze sportem. Trzeba zacząć w ogóle biegać żeby później móc biegać dalej i szybciej. Trzeba zacząć chodzić na siłkę żeby podnosić duże ciężary. Trzeba zacząć odżywiać się prawidłowo żeby to wszystko stało się spójne. Po pierwszym treningu każdemu chce się trochę wymiotować lub ma zawroty głowy. Ciało w pierwszym rzucie tego nie zna, ale po paru treningach adoptuje się i jest lepiej. Gdy już coś zaczniesz to masz to już to prawie w kieszeni – pozostaje tylko dalsza praktyka.

Im więcej robimy tym więcej robimy. Drobne rzeczy przestają stanowić problem. Nie zastanawiamy się tylko przechodzimy do działania. Nie boimy się kolejnych małych wyzwań, a z czasem tych większych. Musiałem przejechać się rowerem po Europie żeby zdecydować się na wyjazd do Tajlandii. To jest jak nabywanie doświadczenia i potwierdzenia, że można i już. Wystarczy tylko próbować i być konsekwentnym/ą.

SAMSUNG CSC

Dream big

Czasem kołaczą nam się głupie myśli po głowie, że nie powinniśmy czegoś zrobić. Dygamy się i tyle, a mierzenie z nowościami to nic przyjemnego, bo gdzieś tam może być jakiś kwas lub niedogodna sytuacja. Jest to zazwyczaj chwila, której się boimy. Może być inaczej w przypadku, gdy się przyzwyczaisz do tego że to zupełna normalność. Stres i dyskomfort związany z takimi sytuacjami staną się niewidoczne.  Wtedy nawet już nie pomyślisz, że coś jest nierealne lub trudne – poradzisz sobie z każdą sytuacją. To jest konsekwencja i doświadczenie. Skłonność do ryzyka staje się w ten sposób mniejsza.

Co to jest ryzyko? Kiedyś podobno był na maturze taki temat temat „wypracowania”. Jeden ziomuś napisał coś takiego: „Ryzyko jest to………………. To jest właśnie ryzyko.” Tylko tyle i podobno zaliczył z dobrą oceną. Czasem ryzyko to głupota, czasem wariactwo, a z czasem przyzwyczajenie.

Im więcej w życiu przeżywamy i robimy tym jesteśmy zdolni do stawiania kroku dalej niż inni. Łatwiej inwestuje się pieniądze jeśli się już raz to zrobiło. Przy kolejnym razie wiemy już co nas czeka – ciężka praca i cierpliwość. Ten kolejny raz jest już jednak łatwiejszy, bo wiadomo czego się spodziewać i lepiej to poukładać. Później już tylko koło się nakręca, a my jesteśmy zdolni do robienia tylko większych przedsięwzięć.

Przykład. Niedawno poznałem dwójkę ludzi którzy wyruszyli w podróż rowerem na długi okres. Przejechali kawałek Azji, Ameryki Płd. Na dniach otwierają pub i wcale się nie boją, że coś może pójść nie tak. To ta podróż dała im właśnie tą pewność siebie, że nie ma co się zastanawiać tylko trzeba działać. Nie rozkminiają co sie nie uda.

Temat jest bardzo prosty. To najprostsze czynności w życiu sprawiają, że jesteśmy bardziej pewni siebie i nie boimy sie ryzyka tudzież przejścia do działania. Dlatego sport w naszym życiu odgrywa tak ważną rolę. Buduje w nas min. wytrzymałość, dyscyplinę, zaangażowanie. To niektóre tylko, podstawowe cechy, które kształtują nasz charakter i zachowania codzienne. To sport daje nam siłę żeby być z dnia na dzień lepszym/ą od samego siebie. Dlatego też dla mnie bardzo ważne są te moje double ironman’y i inne ultra wariactwa. Dzięki nim nie było mnie tu gdzie dzisiaj jestem, a Ty nie czytałbyś/ałabyś tego posta. Ucz się konsekwencji poprzez sport i wyznaczaj sobie kolejne cele w życiu. Te, które kiedyś były poza Twoim zasięgiem staną się rzeczywistością i dotyczy to każdej sfery Twojego życia. Na pewno się uda..

Trust Iam Thailand now

Poniżej kolejny odcinek z mojej podróży. Z tego co patrzę na te filmy to przed kamerą z odcinka na odcinek czuję się coraz lepiej.

Adios :-)

About author

Adam Sułowski

Adam Sułowski to Ultra Triathlonista, Organizator Hunt Run - Polowanie na Biegaczy, autor Ultra Kukbuk StrąkMan'a i Time 2 Tri i przede wszystkim StrąkMan. Moim celem numer jeden jest wyścig na dystansie UltraMan - 10km pływania, 421km jazdy na rowerze, 84km biegu. Planem numer jeden są Mistrzowstwa Świata UltraMan na Hawajach. Misją jest znalezienie balansu w życiu między tym co nierealne i osiągalne poprzez przemierzanie drogi z punktu A do punktu B. Coraz częściej dostrzegam jednak, że: "Sztuka życia polega na tym by cieszyć małym, a wytrzymywać najgorsze." W.H. Double IronMan Finisher - 7,6km pływania + 360km jazdy na rowerze (avs 31,1km/h) + 84km bieganie - 23h53min! UMUK Finisher- 10km pływania + 421km jazdy na rowerze + 84 bieganie

No comments

Przeczytaj także