Rowerem dookoła Malty

0

Maltę odwiedziłem w lutym 2017 roku. Jakże piękna odmiana w stosunku do pogody, która panuje u nas w lutym. Zawsze tak mam, że nie dowierzam, że to możliwe że w tym okresie może być w innym miejscu na świecie tak piękna pogoda. Czyżbym nie miał o czym pisać, że piszę o pogodzie? – haha

Na Malcie spędziłem tydzień. Można przelecieć z Warszawy tanimi liniami. Spakowałem się w jeden plecak – bo po co więcej? Rower miałem już na miejscu więc nie musiałem się martwić czym i jak to zrobię. Na wyspie jest dużo wypożyczalni i triathlonistów więc nie sądzę, że byłby z tym problem. 

Ogólnie objechać Maltę to nie problem i serdecznie polecam. Najfajniejsza jednak była wyprawa z Malty na Gozo. To taka wyspa obok. Można tam znaleźć niesamowity spokój i dużo mniejszy ruch. Ogólnie jeżdżąc po tym wyspach spodziewajcie się dużej liczby górek i pedalenia siłowego. Mi się podobało. Całość przejechałem na rowerze mtb. Da radę cisnąć też szosie praktycznie wszędzie. Asfalty są dobre.

Oglądajcie materiał wideło z którego zobaczycie i dowiecie się więcej. 

To co polecam zrobić to przede wszystkim pozwiedzać wszystkie plaże. Niektóre są trochę pochowane, ale trasa od plaży do plaży to będzie to – super widoki. Jeśli będziesz poginać rowerem mtb to wjedziesz głębiej i szybciej w niektóre zakamarki. Ogólnie z Valety, czyli „starówki” Malty na drugi koniec wyspy jest jakieś 25km. Możesz też przejechać to autobusem. 

Z takich ogólnych uwag to zdziwiłem się, że na Malcie mówi się po angielsku. Myślałem, że gada się po włosku. Jest dość tanio i na miejscu jest dużo wycieczek również z wysp brytyjskich. Anglicy w lutym bez problemu włazili do wody i nie narzekali na temperaturę.

Z mojej strony z takich głównych info tyle. Jak masz pytania to pisz. Polecam Maltę serdecznie, ale 7 dni dla mnie było już za dużo 😉

(Visited 89 times, 1 visits today)

About author

Adam Sułowski

Adam Sułowski to Ultra Triathlonista, Organizator Hunt Run - Polowanie na Biegaczy, autor Ultra Kukbuk StrąkMan'a i Time 2 Tri i przede wszystkim StrąkMan. Moim celem numer jeden jest wyścig na dystansie UltraMan - 10km pływania, 421km jazdy na rowerze, 84km biegu. Planem numer jeden są Mistrzowstwa Świata UltraMan na Hawajach. Misją jest znalezienie balansu w życiu między tym co nierealne i osiągalne poprzez przemierzanie drogi z punktu A do punktu B. Coraz częściej dostrzegam jednak, że: "Sztuka życia polega na tym by cieszyć małym, a wytrzymywać najgorsze." W.H. Double IronMan Finisher - 7,6km pływania + 360km jazdy na rowerze (avs 31,1km/h) + 84km bieganie - 23h53min! UMUK Finisher- 10km pływania + 421km jazdy na rowerze + 84 bieganie

No comments

Przeczytaj także

Niecodzienne Dzienniki z Tajlandii

Zamysł dzienników jest prosty. Będę pisał tutaj szybkie „strzały” i przemyślenia jakie napadają mnie co jakiś czas. Żeby nie robić śmietnika na blogu i zostawić ...
0

Your Cart