Praca w Tajlandii – wyjedź do raju

4
11081162_681355498657923_2637587302337777224_nd

Ten artykuł powstaje, gdyż otrzymałem mnóstwo zapytań od wielu osób, którzy chcieliby przyjechać do Tajlandii i żyć w raju. Na początek powiem, że przyjeżdżają tu ludzie z całego świata i chcą zrobić to samo co Ty. Konkurencja więc czyha jak wszędzie. Jednak jedni przyjeżdżają, a drudzy wyjeżdżają więc wszystko też szybko się zmienia. Ogólnie praca jest tylko trzeba się zdecydować, przyjechać i zacząć. Pytanie jeszcze jest takie, czy chcesz tutaj robić karierę, przebimbać się trochę, czy może zobaczyć tutejszy kraj, obyczaje i pomieszkać trochę w ciepłym kraju.

Na dzień dobry tak tylko dla pewności zapytam: „Do you speak english” bo bez tego to ogólnie w życiu ciężko. W mojej szkole wyższej wykładowcy zwykli mówić, że człowiek, który nie mówi po angielsku nie jest człowiekiem. No cóż, to prawda – takie czasy, mędraki miały rację. Ale hola hola, jak masz skillsy w innym języku to też dobry motyw dla Twojego ewentualnego przyszłego udomowienia się w Tajlandii. 

Historia załatwiania pracy

Zanim jeszcze zaczniemy przypomniała mi się historia. Mojej babci, której w czasach po ’89r. znajomy załatwił pracę w banku. Wiesz.. wtedy bank to była instytucja, prawie jak dla wielu kościół. Człek jak wchodził do banku to z szacunkiem, bo tam opiekowali się „pieniążkami” i było ogólne mniemanie, że tam pracuje elita, finansjera i przyszłość narodu. Teraz mamy mniemanie, że banki to mjurwy i złodzieje. Ten znajomek za załatwienie fuchy wziął pierwszą pensję od babci. Więc wiesz, pamiętaj o mnie jak już będziesz w raju rządził/a i dzielił. Pamiętaj o mnie jak już będziesz królem/królową instagrama, że to ja Cię natchnąłem do wyjazdu i to moja zasługa. Pierwsza wypłata wiesz komu się należy.. (dobra śmieszki, heheszki na bok). Król insta jest tylko jeden:

https://www.instagram.com/p/BCJ3L98C9oS/?taken-by=ultra_strakman

Praca w Tajlandii, czyli co robią inni przyjezdni.

Ja postanowiłem rozpoznać ten temat obserwując innych ludzi tu przyjeżdżających. Pogadałem z kim trzeba i zebrałem trochę danych. Mam nadzieję, że przyorientujesz trochę Swój kierunek i będziesz wiedzieć na co możesz liczysz. Przy okazji zweryfikujesz swoje umiejętności i doświadczenie. 

Roboty na jakie możesz liczyć w Tajlandii:

Nauczyciel – czyli oczywista oczywistość. Jeśli jesteś native i masz na angielski certyfikaty no to jest dobrze. Z tego co pamiętam to z FCE już można było szkolić ludzi. Tutaj możesz uczyć w szkołach państwowych, prywatnych i mniemam, że dawać korki. Kasa w szkołach prywatnych jest podobno o wiele większa niż w państwowych. Tak jak wspomniałem na początku ruch ludzi jest duży, a więc praca nauczyciela ogólnie jest ogarnięcia. Warto zostawić CV wszędzie, na pewno nie zginie mimo, że w danym momencie jest lipa.

Zarobki – 30tys Bhat w państwówce, do 80tys Bhat prywatna. Zatem zarobki jak na lokalny rynek naprawdę duże. Można zostać lokalnym Panem i Władcą, trochę poszastać na lewo i prawo i trochę nawet odłożyć.

*Ile ja wydawałem w Chiang Mai dowiesz się tutaj. Dlaczego fajnie uciec do Chiang Mai przeczytasz tutej.

Jakie masz umiejętnośći? Znasz się na kite surfingu, wind surfingu, nurkowaniu, masz patent żeglarski, personal trainer, czy może czymś jeszcze? Teraz widzisz jak mama kazała chodzić na tańce to miała rację, bo teraz mógłbyś/abyś uczyć tańca (itp.). Dzięki swoim umiejętnością możesz być wyjątkowy/a i jeśli masz trochę więcej doświadczenia to możesz kasować za swoją pasję. Znajdź rejon do którego chcesz przyjechać, dalej „szkoły” i jesteś ready to go. Jeśli nie jesteś gotowy to zawsze możesz przyjechać zrobić sobie instruktora i zacząć działać i zarabiać na swojej pasji lub nowo nabytych umiejętnościach.

Zarobki – kij wie ile, pewnie w zależności od Twojego stażu jako instruktor i tego jakim ekspertem jesteś. Jedno jest pewne jak się na czymś znasz i umiesz to nie będzie biedy.

Freelancer to każdy z nas – powiesz, że nie umiesz nic i to tylko dla expertów, a to nieprawda. Coś tam musisz umieć. Dodajesz ogłoszenie na stronie zagranicznej w czym sie znasz i co możesz szybko pyknąć i czekasz na zlecenie. Można pisać artykuły, kodować, robić grafikę, obrabiać zdjęcia. Nie wiem czy w Polsce jest taki „pośredniak” pracy freelancerowej. Czasem są ogłoszenia na Gumtree. Podam globalnego gracza, którego kojarzę – GURU.com Tam też jednak wyrabia się sobie markę i dostaje ratingi. Personal brand jak widzisz to dzisiaj wszystko i nikogo nie oszukasz za bardzo.. Gdzieś trzeba zacząć..

Zarobki podobno z 1600$ miesięcznie można wychapać

Pisarz artykułów, dziennikarz – opowiem trochę o polskich realiach, bo ten temat trochę znam. Za artykuł dostaje się około 150zł lub więcej. Zależy jaka to ma być praca. Wszystko przede wszystkim zależy czy jesteś znanym blogerem, pisarzem i czy tworzysz materiał na stronę www (to zazwyczaj nie piszesz nic specjalnego), do magazynu (tu raczej już bez lipy chyba, że do bravo Tina Git Dziewczyna). Wcześniej wspomniane punkty ważą ile sosu dostaniesz za swoją robotę. Warto więc posiadać bloga i pokazać, że coś tam się działało w życiu. Pewnie i tak ktoś Cię zapyta o najlepsze artykuły. Inaczej będziesz musiał/a napisać coś za frajer, a za kolejne będzie klopsiwo. Jak jest jednak artykuł dobry i nie będziesz się za niego wstydzić to zapytaj o kasę i mów żeś ekspert w danej dziedzinie. Zresztą zgrywaj od samego począsiu experta, ale później nie zrób lipy, bo kariera skończy się z dnia na dzień. Jak się nie upomnisz to nikt się za Ciebie nie upomni. Napisz 10-15 artykułów przez miesiąc po 150zł i jesteś w Tajlandii pracując ze swojej klitki. (15szt – to ogólnie sporo tekstów, żebyś się wypalił/a)

Korpo zdalnie – dogadujesz się w swojej obecnej pracy, że bierzesz kompa i od dziś pracować będziesz z „leżaka na plaży” Nic piękniejszego, ale zdarza się.

Sprzedaż Fotek – jak masz fajne fotki to możesz założyć sobie profil i brać kasę za swoje zdjęcia. Ja polecam strony zagraniczne. Tam jest większy ruch, ale i większa konkurencja. Nic też nie stoi na przeszkodzie mieć kilka profili. 

Youtuber – nie wiem czy hajs się zgadza z tego medium, ale trzeba mieć chyba jako taki zasięg. Ja dopiero zacząłem działać w tym medium i nie robię tego żeby „pieniążki” się zgadzały. Dla mnie to wciąż magia, bo muzyka musi być odpowiednia, kontent itd. (trza się tego nauczyć – ale jaram się codziennie przybywającymi wyświetleniami w liczbie około 300 i 2-3 subami!) Jednakże w Chiang Mai były jednostki, które z tego żyły. Jak wiesz bycie gwiazdą łatwe nie jest, a przy okazji nie zostanie się królem youtuba w jeden dzień. 

Praca w hotelu lub restauracji – w wielu tego typu placówkach właścicielami są zagraniczni właściciele. Chętnie przyjmą Cię do pracy. Jeśli masz w tym doświadczenie i gadasz po angielsku to możesz pracować w lepszych sieciowych hotelach i restauracjach – również jako managment.

Sprzedaż przez telefon lub support – konsultant ds. sprzedaży lub help desk. Wymagania takie same jak w mamy w Polsce. Nie jest to praca 9-5 tylko czasem w innych godzinach, bo masz przesunięcia czasowe. Dzwonisz albo odbierasz telefony z Australii.

Teraz kilka szybkich i klasycznych opcji robotnicznych bez tłumaczenia się o co chodzi:

  • Tłumacz
  • Web Developer
  • iOS, Android Developer
  • Agent nieruchomości (sieci zagraniczne)

Studenci i niedawni absolwenci – za moich czasów studenci mieli możliwość wyjazdów do krajów azjatyckich i nie tylko z AIESEC Ja chciałem na to pojechać, ale byłem wtedy jeszcze za krótki i brakowało mi jaj. Mam jednak jednego kolegę, który pojechał pracować w nieruchomościach. Sprawdź wewnętrzne programy w tej organizacji pt. Global Talents, Global Citizen.

Euro, Funty lub Dolary, czyli przez pół roku pracujesz w kraju w którym zarabia się walutę o której wspomniałem na początku i na kolejne pół roku przyjeżdżasz tutaj. Im skromniej żyjesz tym na dłużej Ci starcza. Musisz jednak umieć odkładać, ale dzięki temu w kraju takim jak Tajlandia – możesz też na spokojnie rozwijać swoje pasje, zainteresowania robić certyfikaty, zdobywać umiejętności lub zacząć robić coś nowego. Nie udaje się..? wracasz na stare śmieci i ewentualnie robisz coś lepiej niż poprzednio.

Skorzystaj z wyszukiwarki Craiglist i znajdź pracę to tak w razie czego jeśli nie znasz Craiglist – kliknij tam w link i sprawdź co jest do wzięcia w JOBS. Tutaj opcji jest bardzo dużo, warto przejrzeć!

Podsumowanie

Teraz zadaj sobie pytanie, po co tu chcesz przyjechać. Cierpieć w jakieś pracy podobnie jak w kraju w którym teraz jesteś i porzucić dotychczasowe życie żeby mieszkać w ciepełku? To też nie będzie sztuka, bo prędzej, czy później z Tajlandii też będziesz chciał/a uciec. Z drugiej strony to zawsze dobra przygoda której warto spróbować, bo zmienić się może bardzo dużo w Twoim życiu.

Mam nadzieję, że trochę pomogłem Ci tym wpisem i pójdziesz w odpowiednim dla siebie kierunku. W dzisiejszych czasach ważne są nasze umiejętności, a nie turbo dyplomy. Zanim polecisz dalej w internet to przeczytaj jeszcze ten artykuł. Wracając jeszcze do tematu mojej babci możesz zawsze zostawić mi swojego maila, poniżej a ja prześlę raz na jakiś czas coś bardzo wartościowego. To mi bardzo pomaga w moim blogowaniu – bo wiem, że ktoś się tym interesuje i czuję się doceniony (uśmiech).. Powodzenia i trzymam kciuki żeby Ci się udało cokolwiek zdecydujesz.

Phuket, Tajlandia, 10 marzec 2016

About author

Adam Sułowski

Adam Sułowski to Ultra Triathlonista, Organizator Hunt Run - Polowanie na Biegaczy, autor Ultra Kukbuk StrąkMan'a i Time 2 Tri i przede wszystkim StrąkMan. Moim celem numer jeden jest wyścig na dystansie UltraMan - 10km pływania, 421km jazdy na rowerze, 84km biegu. Planem numer jeden są Mistrzowstwa Świata UltraMan na Hawajach. Misją jest znalezienie balansu w życiu między tym co nierealne i osiągalne poprzez przemierzanie drogi z punktu A do punktu B. Coraz częściej dostrzegam jednak, że: "Sztuka życia polega na tym by cieszyć małym, a wytrzymywać najgorsze." W.H. Double IronMan Finisher - 7,6km pływania + 360km jazdy na rowerze (avs 31,1km/h) + 84km bieganie - 23h53min! UMUK Finisher- 10km pływania + 421km jazdy na rowerze + 84 bieganie

4 comments

  1. Luk 18 kwietnia, 2016 at 11:24 Odpowiedz

    Cześć Adam, super sprawa :)
    Ciekawi mnie, jak by to wygląda gdybym chciał się przeprowadzić do Tajlandii z rodziną z dzieckiem? Dziecko nie potrafi po angielsku…

Post a new comment

Przeczytaj także

oferta-dla-sponsora-600x400

Pomóż mi pojechać na UltraMana

Takie czasy. Niestety mój Sponsor Główny oznajmił mi, że nie może mnie wesprzeć w 100% na mój wyjazd. Jak możesz to podrzuć szefowi w firmie ...