Projekt typu crowdfunding – moje porady i doświadczenia

0
Bez nazwy1

Na mojego pierwszego UltraMana w Wali pojechałem min. dzięki finansowaniu społecznościowemu. Było to jedno z kilku źródeł finansujących mój wyjazd. Nie było główne, ale było kluczowe, bo zrobione w ostatnim etapie kiedy okazało się, że muszę sobie jakoś radzić sam. Dziś ciągle jestem zdania, że umiesz liczyć licz na siebie, ale crowdfunding uświadomił mi wtedy, że: you never walk alone i jak ważna jest społeczność która mnie wspiera. Podczas lotu do Tajlandii dodatkowo obejrzałem dokument o ludziach z zachodu, którzy dzięki takim portalom crowdfundingowym zaczęli żyć swoimi pasjami i dosłownie odfrunęli ze swoimi pomysłami, które pewnie nigdy nie stałyby się rzeczywistością. Dzięki temu robią to co lubią i żyją tym.

Myślę, że portal crowdfunding’owy jest świetnym miejscem do zderzenia własnego pomysłu na życie czy biznes z rzeczywistością i potencjalnym klientami/użytkownikami. Masz jakiś pomysł? Jest to pierwsze miejsce, które zweryfikuje ile masz pasji i chęci do robienia tego czego pragniesz. Lubimy wszyscy mówić, że zrobiłbym to i tamto, ale nie mam kasy. Inwestorów/sponsorów sobie nie załatwię więc dawaj piwko i narzekamy. Kasa na zrealizowanie tego projektu jest w właśnie w sieci. Jaram się tym, że osoby którym naprawdę na czymś zależy mogą coś tu zdziałać.

Dalej jaram się tym i jestem pewien, że projekty które mają wyjść to wyjdą. Ludzie z mega pasjami  i zaangażowaniem mogą wreszcie wejść na drogę którą chcieliby kroczyć. Gdyby nie ten projekt 1,5roku temu to siedziałbym wciąż w swoim pokoju i biegał wokół domu. Tymczasem zacząłem rozwijać swoją pasję, a to dało mi kopa do realizowania kolejnych rzeczy. Nie stworzyłem biznesu dzięki, któremu mogę zarabiać, bo cel tamtego przedsięwzięcia był inny. Zachęcam Cię żebyś rozważył/a stworzenie swojego projektu – pomyśl o swoich marzeniach. Co to jest? Podróż? Produkcja unikatowych na cały świat gadżetów? Kurs Capoeiry w Brazylii? Stworzenie filmu dokumentalnego?

12495007_821025991357539_5618938242027950139_n

Pamiętaj, że jeśli się temu poświęcisz to trzeba będzie poświęcić na to czas. Potraktuj to jako pracę. To także bardzo duże doświadczenie, które jest dużym plusem dla Twojej życiowej ścieżki. Może rzucasz pracę dziś i nie wiesz co będzie dalej, ale realizując coś wielkiego, wielcy przyjmą Cię z otwartymi rękami, a interesantów nie zabraknie. Być może znajdziesz swój stan Zen i wystarczy Ci jedzenie owoców i jeżdżenie na rowerze.

Zanim jednak rzucisz pracę trzeba trochę ogarnąć swój pomysł i ruszyć dupę.

Przede wszystkim zanim zaczniesz swój projekt musisz pozyskać Partnerów – wszelkie organizacje, które mogą być zainteresowane żeby Twój projekt się udał. Nie mam na myśli tu kasy. Kapitał Partnerów których pozyskasz opiera się na tym, że zgromadzili wokół siebie społeczność. Społeczność ta być może wesprze Twój projekt. Duży following zapewnia Ci ruch, a ruch to prawdopodobieństwo, że ktoś wpłaci jakiś grosz na Twój projekt. Jest to ogromna wartość z której wiele osób nie zdaje sobie sprawy. Dla mnie najfajniejszym Partnerem była Fundacja Viva. Duą część środowiska o zapędach roślinnych walczy o to by pokazywać, że są tacy ludzie jak ja którzy nie jedząc produktów odzwierzęcych mają trochę siły. Gdzieś tam potrzebowaliśmy siebie i cały czas sympatyzujemy, co mnie bardzo cieszy. Wszelkie typowe media triathlonowe, czy biegowe raczej miały gdzieś moje przedsięwzięcie. Tutaj jest podobnie jak ze sponsorami. Jesteś mały, nie obracasz się za bardzo w środowisku to możesz cmoknąć się nos. Musisz też dla innych kreować pewną wartość. Inaczej traktują Cie jako nic warty transfer lajków na Twojego fanpage. Najprościej wykreować swoją wartość poprzez bloga, fanpage, instgrama itd. Im większy zasięg tym lepsze papiery na dobrą współpracę. Z tym, że to nie jest tak, że wrzucasz sobie zawsze foteczki i jest śmiesznie, fajnie. To jest praca i odczujesz to gdy zaczniesz to robić.

Skoro mówimy o followingu jako o kluczu to czy już coś masz? Jeśli nie to zacznij jak najszybciej. Wybierz sociale, i media w których czujesz się najlepiej i ciśnij. Robisz ładne zdjęcia lub filmy to zacznij tworzyć dla innych. Ktoś kto Cię doceni da Ci lajka, suba i w ten sposób budujesz kapitał pod ewentualnych Partnerów, Sponsorów i wpłaty na swój projekt. Czaisz bazę jak ogromny potencjał mają internet celebrity? Im szybciej znajdziesz sie w internecie tym lepiej dla Ciebie. Poza tym fajne jest, że gromadzi się wokół Ciebie mnóstwo zakręconych ludzi o podobnych zainteresowaniach z którymi można rozwijać swoją pasję – spotykać się, dyskutować itd. To nie jest jednorazowa znajomość..

Masz się czym pochwalić?

Musisz pokazać, światu że zrobisz to co zamierzyłeś/aś. Masz jakieś prototypy, doświadczenie? Jeśli jesteś golasem to może być ciężko. W dokumencie, który oglądałem w samolocie, był ziomek który wymyślił sobie robienie skarpet na butelki. Nie bardzo miał co pokazać ale biło od niego mega hipsterką i widać było że jest taki trochę: ‚jointa do japy przyłoż & Bob Marley’. Przez pierwszy okres zebrał lipę. Dogadał się z kolesiem ze szwalni i ten kolo ze szwalni po 2tyg. machnął ręką, że raczej nici z biznesu. Nagle projekt wystrzelił bo trafił do odpowiedniej grupy osób. Na konto typa wpłynęło coś około 80 tys. $ na pierwsze zamównia. Można powiedzieć, że to Ameryka (platforma kickstarter), ale twarda bania i zaciśnięte pięści to coś co zawsze powinno się sobą reprezentować. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie żeby prowadzić swoją działalność w językach obcych. Tutaj w Tajlandii gdzie teraz jestem, jest mnóstwo ludzi z całego świata, którzy swoje kanały na Yt prowadzą w języku angielskim. Jeśli brak Ci umiejętności językowych to musisz zacząć nadganiać – cena jaką się płaci za nie uczenie kiedy był na to okres. W przeciwnym wypadku trzeba się skupić na działaniu w Polsce – tu jest bardzo duży potencjał.

Ważne w projekcie

  • Zespół – wiele rzeczy trzeba umieć robić samemu lub kierować procesami. Ciężko było jednak trenować dbać o PR, copy writing, nagrać film, robić grafikę. Na wielu sprawach się nie znałem i nie znam i brakowało sprawnych rąk do pomocy. Mój film to ogólnie lipa – brak w nim było mocy i w ogóle jakiś informacji. Nagrywaliśmy go na szybko – 20min, bez przygotowania tekstu scenerii (gorsze to wideo nie mogło już być). Tak nie powinno się tego robić. Wszystko w dwie osoby. Trzeba było jednak działać i się nie zastanawiać. Irytujące były komentarze, że kiepskie wideo, że kiepsko to i tamto i projekt nie pójdzie. Tak samo irytujące było później słuchanie, że nieźle zarobiłem na tym projekcie i że zostanie po wyjeździe jeszcze górka pieniędzy (głupcy!). Do tego też się trzeba przyzwyczaić i robić swoją pracę.

Duża kampania = duży zgrany zespół (czasem projekty prowadzą nawet agencje marketingowe). Nie ma miejsca na lipę.

  • Dobrze jest też znać ludzi. Poznasz ludzi jeśli trochę pochodzisz na wykłady, popiszesz z blogerami maile, będziesz uczestnikiem wielu wydarzeń itd. Wejdź w środowisko jak najszybciej i daj się ludziom poznać. Jeśli chcesz pozyskać dużo pieniędzy na swój projekt to musisz się temu poświęcić. To jest tak jak ze swoją firmą. Zarabiasz w ten sposób na swój projekt. Wykorzystaj to i naginaj każdego dnia. Dzięki temu zrealizujesz coś fajnego.

 

  • Analiza i przygotowanie. Jeśli przed startem projektu będziesz mieć gotowy plan marketingowy, jasno określone cele to trzeba szablonowo je realizować. Musisz mieć umówionych dziennikarzy, którzy opublikują Twoje materiały, wejścia do radia itd. Nie licz na to, że ludzie sami się do Ciebie zgłoszą. Nie jest też tak, że zrobi to za Ciebie portal w którym robisz kampanię. Oni tylko Ci podpowiedzą co możesz zrobić lub gdzie uderzyć. Nie licz też, że jeśli projekt zostanie uruchomiony to ruch z portalu załatwi wszystko – prawie nic Ci to nie da. Cała sztuka to skierowanie Twojego ruchu do portalu.

Dobre przygotowanie to podstawa. Dzięki temu możesz nawet sobie policzyć ile minimalnie uda Ci się zebrać.

  • Mocny start zapewnia to, że ludzie się wzajemnie nakręcają. Ważne też są duże ruchy marketingowe, które wykonujesz i ich komunikacja. U mnie był całkiem fajny start kampanii jak na brak przygotowania. Możliwe jest, że jeśli wszystko przygotuje się jak należy i odpowiednio wcześniej poinformuje ludzi to pierwszego dnia zbierze się 1/3 – 2/3 całej kwoty. Później wszystko może nawet poszybować.

10 godzin przed końcem kampanii wpłacone u mnie było ponad 9tys złotych. Potrzeba było 15tys. żeby projekt się udał. Tak się wszystko nakręciło w pewnym momencie, że kampania przebiła tą kwotę i to w kilka godzin. Magia tłumu zadziałała. Zorganizuj sobie taki start, a spać będziesz o swój projekt spokojnie. 

  • Internet sprawia, że jesteś blisko ludzi. Nie potrzebujesz inwestorów, sponsorów. Zadbaj o ludzi z którzy Cię wsparli. To mogą być Twoi przyszli stali klienci. Jeśli będziesz startować z jakimś biznesem to pamiętaj, że ważna jest stała grupa odbiorców. Dla Ciebie tym ważniejsza, że pomogli Ci wystartować. Rozliczenie nagród to bardzo ciężka praca. Zaplanuj harmonogram przygotowania nagród. W moim przypadku to jeden z dużej ciągnących się smrodów po gaciach. Ciężko dotrzeć do było do niektórych osób zwłaszcza, że masz do nich tylko maila.

Portale crowdfundingowe w Polsce

Nagrody

Nie oczekuj jałmużny. Daj ludziom takie nagrody z których będą zadowoleni. Coś z czego będą korzystać, coś czym się interesują. Zastanów się nad cenami, nawet małe wpłaty mają znaczenie. Patrząc na mój projekt wychodzi, że średnia wpłata wyniosła około 65zł (15542zł/ 239darczyńców). Każda nagroda jest ważna. Niech nie będzie z czapy..

Bardzo ważna rzecz to wycena nagród. Jeśli oferujesz koszulki lub jakieś gadżety to pamiętaj, że za koszulki i gadżety i nadruki też będziesz musiał zapłacić. Może się okazać, że wcale niekoniecznie opłaca taka, a nie inna nagroda. Wiem, że wielu projektodawców się na tym przewiozło (łącznie ze mną).

Co może dopalić kampanie

  1. Niezły start – o tym pisałem już wcześniej
  2. Mailing – ja miałem bazę mailingową wtedy na około 400 osób i dość mocno to pomogło
  3. Promocja na fejsie do dobrej grupy docelowej za 20żł dała około 2000zł. Warto również założyć wydarzenie i tam wrzucać informacje o tym co się dzieje na bieżąco (wiadomości w wydarzeniu docierają do każdego zapisanego)
  4. Artykuły w internecie na portalach branżowych
  5. Proszenie ludzi żeby udostępniali projekt i wpłacali nawet małe kwoty. Może być Ci głupio to robić, ale tego trzeba się nauczyć w życiu. Rzadko kto odmawia, bo wie że to dla Ciebie ważne.
  6. Powtórzę jeszcze raz – dobra strategia marketingowa na projekt i cały czas mocne naginanie

Mój projekt znajdziesz pod linkiem tutaj.

Nie byłem do niego zbytnio przygotowany. Miałem coś ponad 500 lajków na fejsie, baze mailingową, nieźle działający blog. Było dość duże zainteresowanie mediów tym, że jest to ogromny dystans, a ja jem tylko rośliny. Bardzo dużym Partnerem była wcześniej wspomniana Viva. Projekt trwał 45 dni udał się bez przygotowania marketingowego. Było za to jednak więcej pracy marketingowej na bieżąco. Dziś dziękuję ludziom, którzy mnie wsparli i zachęcam innych do startu z własnym pomysłem. Wszystko jakoś się ułoży tylko trzeba ruszyć do działania.

Rusz ze swoim projektem

Zachęcam Cię na maxa do tworzenia własej rzeczywistości. Crowdfunding jest genialnym narzędziem do startu lub zastanowienia się swoim pomysłem jeśli nie złapie. Jeśli złapie to trzeba iść za ciosem. Nie ważne, że nie masz kontaktów i praktyki. Stwórz strategię i plan zanim wystartujesz i staraj się zrobić ile się da. Wystartuj zbierz doświadczenie i przeżyj to. Nie wyjdzie to popraw i spróbuj jeszcze raz. Twórz dla siebie i dla innych aby każdy na tym mógł skorzystać. Poznawaj ludzi, działaj i zmieniaj świat i tchnij w niego coś nowego.

PS

Jeśli startujesz z jakimś tematem to napisz do mnie chętnie pomogę w konsultacji, promocji lub skieruję Cię do fajnych ludzi, którzy coś na pewno pomogą. Jak masz jakieś sugestie to zostaw komentarz.

Poniżej efekt mojego projektu

Poznaj legendarny wyścig UltraMan – cz.2

Poznaj legendarny wyścig UltraMan – cz.1

UltraMana – cz.3

About author

Adam Sułowski

Adam Sułowski to Ultra Triathlonista, Organizator Hunt Run - Polowanie na Biegaczy, autor Ultra Kukbuk StrąkMan'a i Time 2 Tri i przede wszystkim StrąkMan. Moim celem numer jeden jest wyścig na dystansie UltraMan - 10km pływania, 421km jazdy na rowerze, 84km biegu. Planem numer jeden są Mistrzowstwa Świata UltraMan na Hawajach. Misją jest znalezienie balansu w życiu między tym co nierealne i osiągalne poprzez przemierzanie drogi z punktu A do punktu B. Coraz częściej dostrzegam jednak, że: "Sztuka życia polega na tym by cieszyć małym, a wytrzymywać najgorsze." W.H. Double IronMan Finisher - 7,6km pływania + 360km jazdy na rowerze (avs 31,1km/h) + 84km bieganie - 23h53min! UMUK Finisher- 10km pływania + 421km jazdy na rowerze + 84 bieganie

No comments

Przeczytaj także